Facebook

sobota, 15 marca 2014

Dietetyczne Rewolucje z Oleofarm i Hotel angelo w Katowicach

Dokładnie tydzień temu, z okazji Dnia Kobiet, wzięłam udział w Dietetycznych Rewolucjach organizowanych przez firmę Oleofarm przy wsparciu Hotelu angelo w Katowicach.
W spotkaniu wzięły udział blogerki nie tylko kulinarne, ale również piszące o modzie czy prowadzące blogi lifestylowe.

fot. K. Łuczak

Na wstępie obsługa hotelowego  Jazz Baru poczęstowała nas bezalkoholowym koktajlem z owoców tropikalnych, otrzymałyśmy identyfikatory i miałyśmy kilka minut na wstępne zapoznanie.
 W imieniu organizatorów przywitały nas Anna Gorczyca-Dziewięcka (Hotel angelo) i Karolina Łuczak (firma Oleofarm).

Następnie odbyłyśmy  małą wycieczkę po hotelu zapoznając się z jego infrastrukturą.
Pokoje urządzone są w nowoczesnym stylu.
Uwagę przykuwają intensywne kolory: czerwony, żółty, pomarańczowy i czarny oraz rozmaite książki, które znajdują się na wyposażeniu.
Warto wspomnieć, że hotel posiada duże zaplecze konferencyjne o powierzchni 1350 m2 oraz strefę fitness.



Potem rozpoczęła się część teoretyczno-warsztatowa.
Katarzyna Wilkos - dietetyk, przygotowała krótką prezentację na temat prawidłowego odżywiania i dobroczynnego działania na nasz organizm zdrowych tłuszczy.
Zaprezentowano nam poszczególne produkty firmy Oleofarm, w tym flagowy produkt, czyli  tłoczony na zimno olej lniany.

fot. K.Łuczak

Miałyśmy również okazję spróbować naturalnych soków bez dodatku cukru.
Mnie osobiście najbardziej smakował sok z owoców granatu oraz sok z malin.
Intrygujący smak miał sok z aloesu i brzozy z miętą.
Najwięcej kontrowersji wśród uczestników wzbudził 100% sok z rokitnika i 100% sok z owoców noni.

fot. K. Griksa

Kolejną, najważniejszą częścią spotkania, było wspólne przygotowywanie sałatek i past śniadaniowych pod czujnym okiem Piotra Nadolskiego - szefa kuchni hotelowej Restauracji Sunlight oraz Roberta Wojtali.

Piotr Nadolski i Robert Wojtala

Na specjalnie przygotowanych stołach znajdował się ogromny wybór świeżych składników jak i dodatków.
Wbrew pozorom nie sprzyjało to szybkiemu podejmowaniu decyzji i sprawnemu komponowaniu smaków.




Zdecydowałam się na zrobienie dwóch sałatek.
Pierwszą z makaronem, tuńczykiem i kolorowa papryką i drugą z kurczakiem, winogronami i świeżą sałatą



Przy każdej wykorzystałam zdrowe, bo tłoczone na zimno oleje Oleofarm - lniany i z orzechów włoskich.


Potem nastąpiła prezentacja wszystkich sałatek i past, a komisja konkursowa, w składzie Katarzyna Wilkos, Piotr Nadolski i Robert Wojtala, wybrała zwycięskie potrawy.


Po "ciężkiej" pracy przyszedł czas na degustację przygotowanych pyszności i odpowiednio dobranego białego i czerwonego wina.

fot. K. Griksa

Na deser szef kuchni zaserwował intrygujące w smaku lody kokosowo-bazyliowe i wręczył każdej uczestniczce symbolicznego tulipana.

fot. K. Griksa

Na koniec przyszedł czas na pamiątkowe zdjęcia.

fot. K. Żmijewski



I  upominki od firmy.



Zapraszam do obejrzenia filmu przygotowanego przez firmę Oleofarm:


W spotkaniu udział wzięły
blogerki kulinarne:
LidiaMartynaBernikaAneta

oraz inne blogerki ze śląska i okolic:


Serdecznie dziękuję firmie Oleofarm za zaproszenie  oraz angelo Hotel za gościnę.
Dobrze się bawiłam, poznałam interesujące osoby i ciekawe produkty.
Muszę jednak przyznać, że zabrakło mi pokazu wykonania przykładowych sałatek i past przez wspomnianych kucharzy.
Mam również nadzieję, że w przyszłości Śląsk i Zagłębie staną się częstszym gościem różnego rodzaju warsztatów i wydarzeń kulinarnych, ponieważ mieszka tutaj dużo osób, które interesują się kuchnią, zdrowym odżywianiem i gotowaniem.




piątek, 14 marca 2014

Sałatka z makaronem, tuńczykiem i kolorową papryką

Sałatkę, którą dzisiaj prezentuję przygotowałam w ramach Dietetycznych Rewolucji.
Na relację z tego wydarzenia zapraszam tutaj.

Składniki:
makaron (u mnie kokardki)
tuńczyk w oleju lub sosie własnym
kolorowa papryka (u mnie czerwona i żółta)
zielony groszek
czarne oliwki
kiełki
świeża mięta
olej lniany (u mnie Oleofarm)
sól, pieprz
ziarna słonecznika

Wykonanie:
Makaron gotuję al dente i studzę.
Paprykę kroję w kostkę a miętę drobno siekam.
Na talerzu łączę makaron z tuńczykiem, dodaję paprykę, oliwki i groszek.
Całość skrapiam olejem lnianym i posypuję świeżą miętą,kiełkami i ziarnami słonecznika.
Oprószam solą i pieprzem.

I gotowe!



Kiełki

wtorek, 11 marca 2014

Kanapka z kurczakiem i guacamole

Składniki:
pieczywo (mnie pełnoziarnista kajzerka)
pierś z kurczaka
roszponka, sałata rzymska (lub inna ulubiona sałata)
sól, pieprz
olej

Wykonanie:
Mięso oprószam solą i świeżo zmielonym pieprzem.
Smażę je na odrobinie oleju, studzę i kroję w plastry.
W międzyczasie przygotowuję guacamole.
Na bułeczce rozkładam kolejno guacamole, sałatę rzymską, kurczaka, guacamole i roszponkę.

I gotowe!


Co do kanapki?

czwartek, 27 lutego 2014

Ryż zapiekany z jabłkami i rodzynkami

Zazwyczaj ryż z jabłkami zapieka się w piekarniku. U mnie w domu od zawsze robiło się go po prostu na patelni. Z dodatkiem cynamonu.
Ponieważ lubię eksperymentować tym razem dodałam do niego przyprawę do dań słodkich Kamisa z dodatkiem kardamonu, skórki cytrynowej, cynamonu, goździków i mięty oraz rodzynki.
Wyszło pysznie i zupełnie odmiennie w smaku.
Polecam!

Składniki:
ryż
jabłka
rodzynki
brązowy cukier 
masło
sól
rum (opcjonalnie)

Wykonanie:
Ryż gotuję w osolonej wodzie według instrukcji na opakowaniu.
Rodzynki namaczam we wrzątku lub rumie.
Jabłka obieram ze skóry i ścieram na tarce o dużych oczkach.
W misce łączę ugotowany ryż i jabłka.
Na patelni (najlepiej ceramicznej) rozpuszczam odrobinę masła i wykładam jabłkowo-ryżową mieszankę.
Doprawiam do smaku brązowym cukrem i przyprawą do dań słodkich Kamis.
Patelnię przykrywam pokrywką i zapiekam na małym ogniu co jakiś czas mieszając.
Pod koniec dodaję odcedzone rodzynki i całość dokładnie mieszam.

I gotowe!



Lekkie desery bez piekarnika

niedziela, 23 lutego 2014

Banany w gorzkiej czekoladzie z prażonymi orzechami i kolorową posypką

Czekoladowy Weekend u Bei, który w tym roku został Czekoladowym Tygodniem to akcja cykliczna, której pierwsza edycja odbyła się w 2008 roku !!!
Jej podsumowania to skarbnica przepysznych przepisów dla wszystkich czekoladowych maniaków.

W zeszłym roku z tej okazji przygotowałam:
W tym roku nawał obowiązków nie pozwolił mi zrealizować ambitnych planów, ale ostatnim rzutem na taśmę udało mi się na koniec przygotować małą przekąskę z czekoladą w roli głównej.
Ciekawy pomysł na przyjęcia a w szczególności te dla dzieci.

Polecam!!! 

Składniki:
banany
gorzka lub deserowa czekolada
prażone orzechy laskowe 
kolorowa posypka
sok z cytryny

Wykonanie:
Czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej.
Banany obieram z skóry, skrapiam sokiem z cytryny i kroję na małe kawałki.
Kawałki owoców nabijam na wykałaczki (lub patyczki) obtaczam w czekoladzie i posypuje prażonymi orzechami/cukrową posypką.
Odstawiam do stężenia.

I gotowe!


 Lekkie desery bez piekarnika

piątek, 14 lutego 2014

Babeczki walentynkowe z "Michałkami"

Z okazji Walentynek życzę Wam dużo miłości i słodkości.

Przepis zaczerpnęłam z Moich Wypieków odrobinę modyfikując przede wszystkim ilość cukru i bitej śmietany.

Składniki na około 12 babeczek:
120 g masła
60 g cukru
2 jajka
150 g mąki pszennej
50 g kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3-5 łyżek likieru kawowego
120 g cukierków Michałków (u mnie z Hanki ;) + kilka do dekoracji
śmietana/mleko

Krem michałkowy:
200 ml śmietany 30%
50 g cukierków Michałków (białych)
śmietan fix (opcjonalnie)

Wykonanie:
Masło, jajka, likier oraz śmietana/mleko powinny mieć temperaturę pokojową !!!

Krem:
Michałkowy krem do dekoracji przygotowuję dzień wcześniej.
Śmietankę podgrzewam na małym ogniu.
 Dodaję posiekane cukierki i delikatnie podgrzewam mieszając, aż do całkowitego rozpuszczenia Michałków.
Masę studzę i odstawiam do lodówki na całą noc.
Tuż przed dekorowaniem babeczek ubijam na sztywno masę śmietanowo-michałkową.
W trakcie można dodać śmietan fixu.

 Babeczki:
W misce łącze przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao.
Masło ucieram z cukrem na puszysty krem.
Dodaję jajka, jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu.
Wsypuję mąkę z proszkiem i kakao i delikatnie miksuję.
Jeżeli masa jest zbyt gęsta to dodaję odrobinę mleka lub śmietany.
Na końcu dodaję likier i grubo posiekane Michałki. Delikatnie mieszam całość.
Ciasto przekładam do przygotowanych foremek do 3/4 wysokości.
Piekę w temperaturze 180 stopni około 20-30 minut lub do suchego patyczka.
Studzę na kratce.
Przed podaniem dekoruję kremem, startymi Michałkami.

I gotowe!



Słodkie Walentynki 2014 Walentynki - czym TO się je?

środa, 12 lutego 2014

Sałatka z tuńczykiem i awokado

Dzisiaj proponuję pyszną sałatkę z dodatkiem zdrowego awokado i tuńczyka.
Można ją przygotować jako przystawkę np. na walentynkową kolację lub po prostu zabrać ze sobą do pracy w lunch boxie.

Smacznego !!!

Składniki:
tuńczyk w sosie własnym
kilka liści bazylii
 awokado
pomidor
cebula
sałata np. rzymska
sól, pieprz
sok z limonki lub cytryny

Dressing:
oliwa z oliwek
sok z cytryny
oregano, tymianek, majeranek, rozmaryn
sól, kolorowy pieprz

Wykonanie:
Awokado obieram ze skóry, kroję w kostkę i skrapiam sokiem z limonki.
Pomidora obieram ze skóry i również kroję w kostkę.
Cebulę drobno siekam.
W miseczce łącze te składniki i skrapiam dressingiem.
Na talerzu rozkładam kolejno sałatę, warzywa a na końcu tuńczyka.
Sałatkę oprószam świeżo zmielonym kolorowym pieprzem i listkami bazylii.
.
I gotowe!



Walentynkowa kolacja we dwojeOlimpijskie gotowanie
Śniadanie mistrzów Drugie śniadanie w pracyWalentynki - czym TO się je?

sobota, 8 lutego 2014

Kanapka drwalska

Kanapka, którą pokocha każdy mężczyzna ;)
Przepis pochodzi z Kuchni Lidla.

Składniki:
chleb (u mnie chleb drwalski z Lidla)
kiełbasa myśliwska
ser żółty
papryka konserwowa
ogórek konserwowy
majeranek (najlepiej świeży)
roszponka do dekoracji
kolorowy pieprz
masło

Wykonanie:
Kroję chleb wzdłuż i smaruję masłem.
Na kanapkę nakładam kolejno ser żółty, pokrojoną w plastry kiełbasę myśliwską oraz paprykę i korniszony.
Całość posypuję świeżo zmielonym kolorowym pieprzem i majerankiem.
Dekoruję roszponką.

I gotowe!



Drugie śniadanie w pracyŚniadanie mistrzów

niedziela, 2 lutego 2014

Tort bezowy z kremem kawowym, orzechami i daktylami

Od jakiegoś czasu miałam ochotę na zrobienie tortu bezowego.
Raz po raz spoglądałam na tort dacquoise - bardzo popularny wypiek z cukierni Sowy.
Stwierdziłam jednak, że połączenie mascarpone z kremówką i dodatkowo masą kajmakową może być zbyt słodkie.
Na początek postanowiłam więc przygotować krem na bazie likieru kawowego.
Z dużą ilością orzechów i daktyli.
Wyszło pysznie i też kalorycznie. Ale co tam, trwa karnawał!



Składniki na 2 bezowe blaty o średnicy 20 cm:
4 białka
150 g cukru (2 łyżki brązowego, reszta drobnego do wypieków)
szczypta soli
łyżka soku z cytryna
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Krem kawowy:
250 g mascarpone
100 ml śmietany 30%
cukier puder
likier kawowy (lub czekoladowego)

suszone daktyle
orzechy (nerkowce, pekan, makadamia, brazylijskie, migdały, włoskie)
gorzka czekolada

Wykonanie:
Blaty bezowe:
Piekarnik rozgrzewam do 150 stopni (z termoobiegiem).
Na papierze do pieczenia rysuję koła o średnicy około 20 cm.
Białka ubijam na sztywno ze szczyptą soli na najwyższych obrotach miksera.
Pod koniec miksowania dodaję po łyżce cukru do wykończenia materiału, sok z cytryny i mąkę ziemniaczaną.
Masę bezową wykładam na przygotowany wcześniej papier i wyrównuję.
Bezy wstawiam do nagrzanego na 150 stopni (z termoobiegiem) i po chwili
zmniejszam temperaturę do 125 stopni. 
Piekę jeszcze około 60 minut.
Blaty powinny się lekko zarumienić.
Gotowe  studzę w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach.

Krem:
Mocno schłodzoną kremówkę ubijam na sztywno.
Mascarpone miksuję z odrobiną cukru pudru i likierem kawowym.
Delikatnie łączę obydwie masy. Dodaję posiekane orzechy i daktyle.

Na paterze układam jeden blat bezowy, przekładam kremem z orzechami i daktylami, posypuję startą gorzką czekoladą i przykrywam drugim blatem bezowym. 
Tort dekoruję daktylami.

I gotowe!


Mascarpone Karnawał 2014

piątek, 31 stycznia 2014

Grillowany burger teksański z papryką i kukurydzą

Źródło: Kuchnia Lidla. z moimi modyfikacjami.

Składniki:
Burger:
mięso mielone wieprzowo-wołowe
kukurydza z puszki
zielona i czerwona papryka
mała cebulka 
brązowy cukier
oliwa z oliwek
bułka tarta

bułki do hamburgerów
czerwona i biała cebula
pomidor
ketchup
roszponka lub sałata

Wykonanie:
Do miski wrzucam mięso mielone i dodaje do niego pokrojoną na drobną kostkę paprykę (2 kolory), cebulę i kukurydzę z puszki.
Całość dokładnie mieszam i skrapiam oliwą z oliwek.
Następnie doprawiam do smaku solą morską, kolorowym pieprzem, chili słodką i ostrą papryką oraz brązowym cukrem.
Dodaję bułkę tartą (2 łyżki na 0.5 kg mięsa).
Formuję z masy burgery i odstawiam do lodówki aby stężały.
Burgery piekę z dwóch stron na dobrze rozgrzanej patelni grillowej posmarowanej odrobiną oliwy.
W międzyczasie podpiekam na rumiano bułki.
Spód bułki smaruję ketchupem i układam kolejno burgera, roszponkę, plasterki cebuli, pomidora i paprykę.
Całość przykrywam wierzchnią częścią bułki również posmarowaną ketchupem.

I gotowe!